Z klasykami się nie dyskutuje:) Jak można filmowi z lat 60-tych zarzucać, że nie jest/był nowatorski? Super film. Do dziś jak słyszę główny wątek muzyczny z tego filmu - dostaję dreszczy:)
O dziwo nawet dziś "Psychoza" robi wrażenie, chociaż na pewno nie takie jakie wywoływała prawie 50 (!!) lat temu. Na pewno postać Normana Batesa nadal pozostaje jedną z tych najszczególniejszych w historii całego kina. Tak samo muzyka Herrmanna - niepowtarzalna. Oby to dzieło Hitchcocka nie zostało jeszcze prędko zapomniane.