Psychoza

Psycho
1960
8,1 151 tys. ocen
8,1 10 1 151261
8,7 74   krytyków
Psychoza
powrót do forum filmu Psychoza

użytkownik usunięty

film bardzo dobry, klasyka, zastanawiam się tylko w jaki sposób Marion słyszała głos zmarłej matki
Normana?

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) film na 7

To Norman Bates udawal glos wlasnej matki a pozniej zmienial na swoj i slychac bylo jak by to byl dialog miedzy dwoma osobami ale tak naprawde to byl tylko on.

użytkownik usunięty
pyra87

no ale to on był chory psychicznie, więc tylko on w głowie mógł sobie myśleć że jest swoją matką, ale jakim cudem Marion to słyszała, przecież nie mógł naśladować głosu matki

ocenił(a) film na 10

Ale naturalnie, że to Norman naśladował głos własnej matki. Masz na myśli sytuację z początku pobytu Marion w motelu, gdy Norman poszedł do domu po kanapki i mleko? To w tym momencie Marion słyszała "kłótnie" Normana z "matką". To Norman podczas tej kłótni mówił i za siebie (jako on sam) i za matkę której słowa wypowiadał. Miał przecież rozdwojoną jaźń i w swojej chorej głowie dwie różne osoby.

użytkownik usunięty
poland7

mógł mieć rozdwojenie jaźni, ale osoby z tą chorobą nie są w stanie mówić czyimś głosem, to tak jak ja bym miała rozdwojenie i bym myślała że jestem sobą i Tobą, to mimo wszystko bym nie mówiła Twoim głosem, tylko w mojej głowie by to istniało.

ocenił(a) film na 10

To bardzo ciekawe co piszesz, niemniej chcąc nie chcąc musisz zaakceptować fakt, że to Norman mówił głosem własnej matki, bo czuł się nią samą. Bardzo fachowo na ten temat mówi lekarz psychiatra w scenie końcowej. Rozumiem co masz na myśli, że głos matki Norman słyszał tylko i wyłącznie w swojej głowie. Nie było tak jednak wyłącznie, gdyż toczył na głos swoisty dialog pomiędzy swoimi dwiema osobowościami. Podobnie np. w "Piątku 13" z 1980, gdzie mamy pokazane jak chora psychicznie matka toczy dialog ze swoim zmarłym synem, naśladując jego głos podobnie jak w "Psychozie" Norman rozmawiał z własną matką, w obu tych filmach głos zmarłych kazał swoim rozmówcom zabijać.

użytkownik usunięty
poland7

ja doskonale rozumiem że w filmie musiał to mówić Norman sam do siebie, bo jego matka naprawdę nie żyła, ale próbuję Ci wytłumaczyć że mogli to inaczej zrobić, w rzeczywistości taki Norman nie mógłby mówić głosem swojej matki choćby nie wiadomo jaką chorobę psychiczną miał, tylko jemu to w głowie siedziało, więc żadna osoba trzecia ( w tym przypadku Marion) nie mogłaby słyszeć dwóch różnych głosów, zdaję sobie sprawę że to tylko film, ale takie właśnie rzeczy dla mnie są dziwne, a tak poza tym film bardzo dobry.

ocenił(a) film na 10

Ale on nie mówił identycznym głosem jaki miała jego matka, on go tylko naśladował! Marion jak najbardziej mogła słyszeć dwa różne głosy i je słyszała, bo słyszała kłótnie Normana z.... samym sobą, tylko, że była to kłótnia Normana ze swoim alter ego, w tym przypadku był to głos nieżyjącej matki w jego wyimaginowanym świecie. Zacytuję słowa które wypowiedział biegły psychiatra na koniec filmu podczas spotkania z siostrą Marion, jej narzeczonym i funkcjonariuszami policji: "Wiem co się stało, ale nie od niego, od jego matki. Normana Batesa już nie ma, znaliśmy go tylko z jednej strony. Teraz górę wzięła druga strona jego osobowości. Żeby zrozumieć matkę czyli drugą połowę psychiki Normana musimy się cofnąć w czasie o dziesięć lat (....). Pochowaliście trumnę z kamieniami, ciało ukrył w piwnicy. Traktował je takimi środkami jakie mógł zdobyć, to mu jednak nie wystarczało. Była z nim, ale tylko ciałem. ZACZĄŁ ZA NIĄ MÓWIĆ, oddał jej połowę swego życia. Czasem wczuwał się jednocześnie w DWIE OSOBY KTÓRE ZE SOBĄ ROZMAWIAŁY. Czasem istniała tylko matka, nigdy nie był tylko sobą. Ale bywał wyłącznie matką. Jeśli chodzi o Normana to robił wszystko co w jego mocy by podtrzymać iluzję świata, w którym jego matka żyje. Kiedy rzeczywistość, uczucia lub pragnienia zagrażały iluzji, przebierał się za matkę, wkładał nawet perukę, chodził po domu, siadał w jej fotelu, MÓWIŁ JEJ GŁOSEM. Tak bardzo chciał być swoją matką, że przestał być sobą. Dlatego powiedziałem, że wiem wszystko od jego matki. Dwie osobowości w jednym umyśle oznaczają konflikt, w przypadku Normana konflikt właśnie się skończył. Wygrała osobowość dominująca.". Reasumując: nie dostrzegam niczego niezrozumiałego w tym, że Marion słyszała dwa różne głosy i uznała je za głosy należące do dwóch różnych ludzi. Ponieważ w głowie Normana żyły dwie odrębne osoby, tocząc dyskusję między jedną a drugą z nich, mówił różnymi głosami, pierwszym swoim i drugim który odzwierciedlał dla niego głos jego matki.

użytkownik usunięty
poland7

ale się rozpisałeś :) wg. mnie nie mogła słyszeć kobiecego głosu, ale nie ma sensu już tego tematu dalej drążyć.

ocenił(a) film na 8

Uważasz,że facet nie może zmienić barwy-tonacji głosu na kobiecy?Daj spokój.

ocenił(a) film na 8

Osoby z tą chorobą moga mieć nie tylko dwa zupełnie inne glosy(barwe),ale również całkowicie dwa odmienne charaktery-zachowanie.A Marion przeciez nie znała autentycznego glosu jego matki.