Alfred, który zrobił arcydzieło filmowe. Nie wiem czy miał tego świadomość. Jeśli tak, to wizjoner, jeśli nie to wielki artysta. Ogląda się po prostu jednym tchem! Wszytko zagrało od początku do końca. Chce się więcej i niby są kontynuacje, ale zapewne nie będą dorastały do pięt pierwszej odsłonie. Kto nie widział niech ogląda!!!