Psychoza

Psycho
1960
8,1 151 tys. ocen
8,1 10 1 151269
8,7 74   krytyków
Psychoza
powrót do forum filmu Psychoza

ocenił(a) film na 7

Czyli jak dla Mnie zawód.
Tyle już o tym filmie dobrego słyszałem,same niemal superlatywy,a tu otrzymuję dość przeciętną mieszankę horroru,thrilleru i sensacji.
No jest kilka niezłych scen i zaskakujących zwrotów,ale to zdecydowanie za mało.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) film na 9
mackal83

O gustach się nie dyskutuje, ale ja uważam, że film jest świetny. Naprawdę genialna rola Perkinsa, świetna, klimatyczna muzyka i dobrze poprowadzona intryga. Film inny niż współczesne thrillery i horrory i może stąd twoje rozczarowanie, ale w latach 60-tych nie wszystko można było pokazać. Pod pewnymi względami może trochę się zestarzał, ale jest to w moich oczach jeden z najlepszych obrazów tego gatunku ever.

ocenił(a) film na 10
Rob_Gordon

Jak to o gustach sie nie dyskutuje? To po co jesteś na FW? Żeby podyskutować oczywiście :) A film według mnie wcale się nie zestarzał, wciąż jest najlepszy w swoim gatunku.

ocenił(a) film na 9
mackal83

Dla mnie kwintesencja tego filmu jest klimat !!! Dawno nie czulem na plecach takiego dreszczyku:)9/10 !

ocenił(a) film na 6
mackal83

Natomiast ja uderzę w podobne co Ty tony. :)

Właściwie jeszcze nigdy, od nikogo nie usłyszałem nic złego na temat tego filmu, ani jego autora. To prawdopodobnie rozbudziło moje oczekiwania i w efekcie spodziewałem się po nim sam nie wiem czego. Jak łatwo zgadnąć takich oczekiwań film nie mógł zaspokoić. :)

...:::SPOILERY:::...
Już od początku nie potrafiłem się zainteresować główną bohaterką. Nie wiem, co mnie w niej przeszkadzało, ale niczym mnie nie zaintrygowała. Jej opowieść wydawała się taka oczywista i banalna (udana kradzież po której musi uciekać, bo przecież właściciel będzie się prędzej, czy później o forsę upominał). Podążający wciąż jej tropem policjant, pomimo aury tajemniczości jaką roztaczał, budził tyleż moje zainteresowanie, co i uśmieszek.
Na szczęście o wiele ciekawsza jest dalsza część filmu, gdy bohaterka dojeżdża do hotelu. Niestety tutaj też drażniły mnie detale. Norman, który wstydzi się wejść do mieszkania; jego rozmowy z matką; zabawnie nakręcona scena upadku detektywa - te sceny nie pozwalały mi poddać się fabule.
Film w moich oczach zaś całkiem uroku pozbawiło łopatologiczne tłumaczenie jego choroby. Zupełnie jakby postacie tam siedzące były zupełnymi kretynami. Wtedy może ta przypadłośc nie była tak zakorzeniona w świadomości społecznej, ale dziś praktycznie każde dziecko wie, czym jest osobowość mnoga. Tym bardziej mnie to jeszcze drażniło, że o ile mi wiadomo, w rozdwojeniu jaźni żadna z osobowości nie jest świadoma istnienia drugiej, a Norman przecież ze swoją mamą wciąż rozmawiał.
...:::SPOILERÓW KONIEC:::...

Mimo wszystko film ma klimat, ale zabrakło mi w nim napięcia. Moim zdaniem film się zestarzał.