Rzekłbym, że raczaj dramat obyczajowy, śmiesznych momentów jak na lekarstwo. Irytująca główna bohaterka wprost bije od niej antypatia, ale może to wyłącznie moje odczucie. Irracjonalne sceny, jak odzyskanie psa z rąk gangu i generalnie cały ten przestępczy półświatek to banda idiotów z IQ skarpety. Ogólnie szkoda...
...no chyba, że kogoś bawi nagromadzenie banałów, wieczne "darcie ryja", aktorskie szarże (irytująca Sandra Oh jako Dzidzia Piernik) i motyw załatwienia potrzeby fizjologicznej do...no mniejsza o szczegóły. Moim skromnym zdaniem to typowo nieśmieszny wyrób komedio-podobny współczesnego przemysłu filmowego.
Niechlujne, szpetne azjatki i ich wulgarny styl bycia, który rzekomo ma być zabawny, a jest obrzydliwy.. fu