dopiero teraz trafiłem na ten film, tak czytam recenzje oraz opinie na forum i jestem zaskoczony, że tak wiele osób uważa, że to dzieło jest krytyką społeczeństwa/ludzi. tymczasem mamy tu opowieść o pięknie świata, jak wszystko jest ze sobą połączone, że nawet brzydota wzbudza podziw (np. ten żołnierz). po części taką interpretację widać w wypowiedziach samego reżysera, np.: https://vimeo.com/34859755
odwołuje się on do filozofii samsary i o tym właśnie jest ten film. nie ma tu krytyki czegokolwiek, lecz kontemplacja nad spójnością całego świata, nad tym jak wszystko jest ze sobą połączone. "zniszczenie" mandali na koniec też jest bardzo wymowne w tym kontekście.