Nie jestem fanem F1, wrecz nie cierpie tego sportu ale film obejrzalem z wielkim zaciekawieniem, zwlaszcza ze lubie filmy biograficzne na duzym ekranie. Dokument jest zmontowany REWELACYJNIE. Sceny ujecia kamery z bolidu sa niesamowite gdy oglada sie to na ogromnym ekranie. Szczerze. dawno nie ogladalem tak dobrego dokumentu biograficznego. Najlepsza scena to ta z Brazylii, gdzie Senna odbieral puchar i nie mogl ruszac ramionami ze zmeczenia i stresu i emocji. To bylo naprawde niesamowite. Swietny montaz. Film z pewnoscia bedzie nominowany.