Sesje

The Sessions
2012
6,8 20 tys. ocen
6,8 10 1 20038
7,3 19   krytyków
Sesje
powrót do forum filmu Sesje

ocenił(a) film na 6

niezły film, ale chyba oczekiwałem czegoś więcej; cała historia z potencjałem, ale odniosłem wrażenie, że całość potraktowana zbyt pobieżnie - słabo zarysowane postacie, dialogi takie na siłę przedramatyzowane; aktorsko wypadł dobrze - Hunt i Hawkes na 1. planie jak i Macy oraz Bloodgood na 2., choć o nich się raczej nie wspomina, to też dali radę
Moja ocena: 6/10

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) film na 6
Pauleta

Mam identyczne odczucia - było nieźle, ale mogło być lepiej. Zgadzam się, że całość przedstawiona była zbyt płytko i pobieżnie i troszeczkę zabrakło dramatyzmu oraz głębszego spojrzenia w psychikę dwójki głównych bohaterów. Również postawa i rola księdza, która miała wnieść trochę humoru, nie do końca pasowała do konwencji produkcji. Ogólnie jednak film był ciekawy, oglądało się go z zainteresowaniem. Mimo, że "otoczka" wokół głównego bohatera była dość poważna, sam obraz można zaliczyć do tych "lekkich i przyjemnych" (poza samą końcówką).
Można obejrzeć - 6/10

ocenił(a) film na 7
PWMarshal

Chyba jednak identycznych odczuć nie masz, skoro przedmówca marudzi na przedramatyzowane dialogi, a ty na brak dramatyzmu. Ja dla odmiany sie z wami nie zgodze w wiekszości, postacie są zarysowane wystarczająco wyraźnie by je poznać i wyrobić sobie o nich opinię, nie wszystko musi być rzucone wprost, bo to niemądre i niepotrzebne i zamiast pogłębiać spłyca, bo nie zostawia niczego widzowi do myślenia. "Dialogi na siłę przedramatyzowane"? W tym dramacie było więcej autentycznie zabawnych scen niż w większości współczesnych komedii. "- Masturbowałeś się kiedyś? - Nie. - Czy prosiłeś kiedyś kogoś by cie w tym wyręczył? - Nie wprost. Oświadczyłem się komuś, ale dostałem kosza."

ocenił(a) film na 6
dany_s

To zależy co ktoś przez wyrażenie "przedramatyzowane" rozumie...Podejrzewam, że dla Pauleta oznaczało to sztuczne dramatyzowanie " na siłę" - dla mnie to było troszeczkę zbyt płytkie, aby nazwać to "dramatyzowanie" :-). Co to oznacza? - w sumie dokładnie to samo, tylko każdy z nas użył innych opisów, opartych na innej percepcji...i to tyle, nie widzę sensu doszukiwanie się rozbieżności i problemów tam, gdzie ich niema...
Pozdrawiam

ocenił(a) film na 7
Pauleta

Ja nie będę się rozpisywał. Po 20 minutach filmu byłem skłonny dać mu ocenę koło 8 lub 9 ale po obejrzeniu pozostał jakiś niedosyt więc zgadzam się z Pauletą i tylko 7/10 trochę szkoda filmu.

ocenił(a) film na 5
Pauleta

Najpierw przeczytałem recenzje, potem trailer i sądziłem że film będzie naprawdę stał na dużym poziomie :) A tutaj naprawdę spore rozczarowanie. Dość płytkie podejście do tematu. Tego to mi brakowało to pokazania prawdziwych emocji, wszystko dość sztuczne i mało naturalne. Moim zdaniem rola księdza była chyba najlepsza w filmie. Generalnie potencjał, fabuła nadaje filmowi wielkiego potencjału. Niestety film okazał się rozczarowujący, zresztą już po 15, 20 minutach sądziłem że ognia ten film nie wymyśli. No i niestety okazało się to prawdą.