Główny aktor to facet na łóżku, nie mogłem oglądać. Przeraził mnie ten film już na początku. Pewnie dlatego że kilka lat temu miałem wypadek - przejechał mnie samochód i byłem prawie jak ten facet. Teraz jestem całkowicie sprawny.
Być może film jest dobry. Ale nie jestem w stanie go oglądać...
...nie dziwię się i współczuję...sama przeżyłam dość ciężki wypadek,ale...to był mężczyzna chory na polio (poczytaj jeśli to Cię zaciekawi).Mnie też przeraża niemoc i bezsilność wobec faktu pewnych chorób,czy uszkodzeń ciała....ale jesteśmy dorośli i musimy zdać sobie sprawę że tacy ludzi żyją,chcą żyć i także mają swoje prawa,problemy i potrzeby...nie można się oszukiwać...to nie może być temat tabu.Mnóstwo ludzi pełnosprawnych (zbyt pewnych siebie lub pustych) ordynarnie obnosi się ze swoją seksualnością,niestety nie żyjemy w idealnym świecie i trzeba to, a przynajmniej można się starać to zaakceptować...Może kiedyś będziesz w stanie oglądać takie filmy...Trzymaj się i doceniaj to że Ci się udało...
Tak to prawda udało mi się jak to nazwałaś, dostałem drugie życie jak to mówią lekarze.Jednak chyba za bardzo tego nie doceniam. Tak wracając do wypadku to byłem podobny do faceta na łóżku z tego filmu w ten sposób że byłem w śpiączce przez 4 tygodnie, gdy się obudziłem to cofnąłem się pamięcią o 10 lat, nie pamiętałem teraźniejszości, kości nogi były rozstrzaskane i nie chciało to się zrastać - nawet prawdopodobne było obcięcie nogi - co dla mnie równało się ze strzeleniem sobie w łeb. Chodziłem długo na kulach z połamanym barkiem - ból niesamowity. Jednak wszystko dobrze się skończyło.
O tej chorobie co ma ten facet z filmu nie będę czytał, nawet to mnie już przeraża.
Piszesz że też miałaś wypadek, mam nadzieję że jesteś sprawna i wróciłaś do pełni zdrowia. A jak jeszcze nie to życzę całkowitego powrotu do zdrowia...
Tego filmu obejrzałem kilka minut ale następnym filmem obejrzanym przeze mnie do końca i który to film polecam jest Mój przyjaciel Smitty.