Kolejny amerykański kicz, Spartakus jest piękny jak boski posąg, chodź pochodził z barbarzyńskiego plemienia i był niewolnikiem...Rzymianie walczący jak banda dzikusów... Kiczowate postacie, niehistoryczna fabuła, beznadziejna scenografia. Jednym słowem wielki kicz, ten film nawet nie zasługuje by porównywać go z Gladiatorem.
Nie przesadzałbym z Trakami że byli jakimiś wielkimi barbarzyńcami. Film rzeczywiście nic nie warty. Jeszcze to ciągłe twierdzenie że ówczesny Rzym to Cesarstwo.
Zgadzam sie. Ledwo zdolalam obejrzec ten film, ogladalam go na raty, bo uparlam sie ze musze go skonczyc (ze wzgledu tylko na Angusa MacFadyena :) ) Film jest za dlugi, baardzo nudny, emocje w nim pokazane nie budza zadnych emocji u widza (a chyba o to chodzi prawda?).. Po prostu NIC tu nie ma, wszystko przedstawione w sposob typowy - historia milosci, ukazanie okrucienstwa Krassusa, rozpacz niewolnikow, sceny walki - to wszystko pokazane zostalo w baardzo plytki sposob.. Do tego kiczowate efekty specjalne zrobione chyba na komputerze w domowych warunkach :) Nie ma sensu tego ogladac.