Ten film to gwałt na serii Spider Mana.

Jak w temacie wyżej. To gwałt. kurna normalnie gwałt i obraza serii.
Nie umiem tego obelżywie nazwać.
To jest po prostu gó.wno.
Wychowałem się na spider manie. Wychowałem się w czasie gdy w polsce był rozkwit marvela. Zabawki, komiksy i świetna bajka animowana z tvp2.
I dla mnie, prawie 30letniego fana spidera - może nie psychofana, ale fana - to jest po prostu obraza...
Reżysera i scenarzystę powinno się wybatożyć drutem kolczastym za to co zrobił.
I tak, nadal uważam i chyba przez wiele kolejnych lata będę uważać iż najlepszą ekranizacją SM jak do tej pory były części z Tobym Mcquierem czy jak go się pisze - no może poza 3cz. Ale cz. 1 i 2 były całkiem spoko.
Co tu dostaliśmy ?
Jak już napisali ludzie powyżej Flasha Hindusa, jakiegoś randomowego grubasa, jakąś Michelle, która pod koniec mówi że jest MJ. no proszę...
Miałem spore nadzieje, że ten film będzie zjadliwy, bo występują tu 2 z 4 moich ulubionych postaci Sęp i Shocker.
I na początku widziałem screeny z produkcji, gdzie shocker wyglądał nawet nawet - maska, okulary, kostium w siatkę i brązowa kurtka i kur.wa rękawice na 2 rękach.
Niestety dostaliśmy takie oto gó.wno.
Sęp też porażka. jakiś pilot myśliwca ubrany w lotnię. Tylko co łączyło go z oryg. to to iż miał kołnierz.
Tiaaa i teraz pewnie wiele osób powie, że przecież co ja bym chciał, żeby Toomes był ubrany jak w komiksie w obcisłe zielone rajtuzy i miał skrzydła. no co ty głupi czy co ...
Tak. chciałbym. to jest wkońcu film na podstawie komiksu o superbohaterach. I zawsze będę się podpisywał pod tym stwierdzeniem nogami, rękami i ustami że TAK kurna, tak powinni wyglądać. A nie jak Rhino robot...
Ale w przypadku Sępa, nie musiałby mieć obcisłych rajtek, wystarczyło by odwzorować go tak jak był w bajce. Metalowa zbroja, pistolet, metalowe skrzydła. Był bardzo spoko.
Połączenie Avengersów i Spider Mana też nie wyszło na dobre. Nie trawię popie.przonych gadek Tonyego Starka a już tym bardziej 15to letniego Petera. Co to kurna jest. Przecież Peter był dużo starszy, a tu co dostaliśmy. Chłopczyka kur.wa mać.
No i grand finale - postać spider mana. To jak się zachowywał to żenada.
Ten film to istna komedia. Każda kwestia Petera była o kant du.py rozbić. Takie suchary i płytkie teksty że jak otwierał mordę, to najchętniej bym mu przyje.bał cegłą w ten pysk.
Kostium też zbyt kosmiczny. To jest spider man, czy jakiś future spider man 2099 ?
Gadający kostium, jakiś dron... matko jedyna.
Na plus kostiumu zasługiwał fakt iż miał normalne baterie do strzelania siecią, a nie jak w filmie z Tobym że strzelał z żył czy coś.

2.13h a ciekawych scen było może łącznie 10min. Głównie podobała mi się scena na statku i parę walk, np ze złodziejami w banku - oczywiście mówię tu o niemych scenach bez fonii.
Nawet końcówka była zje.bana jak dla mnie.

Aaaa i bym zapomniał. Adrian i gadka w samochodzie. Iście Normanowska Osborneowska gadka w 1cz filmu.
Po co powtarzać od nowa tę sekwencję ? to już było.

3/10 okiem fana, który się wychował na TAS, zabawkach od toy bizu i komiksach TM Semic.

ps. I ta gadka: "ale dla McGargana wystarczy?" nooo. Już czuję, że w 2018, 19, 20 czy kiedy tam kolejny grzech powstanie, będzie kur.wa iście epicko.
Skoro tu mamy pilota na lotni, tam czuję faceta w hmm łaziku z ogonem ? nie potrafię sobie wyobrazić jakie zboczenie popełnią następnym razem.

49

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: