Jeśli ktoś lubi ambitne filmy - to nie jest film dla niego. W dalszej części opiszę wszystko co mi się nie podobało. 3 głównych aktorów wyrwanych jakby z różnych rzeczywistości - Nicole Kidman jako elegancka dama (pasowało to w filmie Inni i chyba autor liczył na podobny urok Kidman, tutaj chodź nieźle zagrała, to nie uratowało to tej produkcji), szalony stryj - wypicowany, zjarany słońcem laluś, chociaż podobno spędził życie w szpitalu psychiatrycznym - żeby wszyscy pacjenci psychiatryka o siebie tak dbali (!), no i córka - dziwnie się ubiera, dziwnie się zachowuje, znajduje np. trupa w zamrażalce i nic, ale później jakimś cudem zaczyna się bać stryja i próbuje dzwonić na policję. Teraz seria bzdurnych motywów: motyw z pajkąkiem łażącym po nogach, a później wchodzącym do cipki (?), motyw z kręceniem się na karuzeli i opowiadaniem jakichś tandetnych tekstów "czy wiesz jak to jest bla bla bla"- chyba miało być straszne, ale nie wyszło, motyw z bujaniem lampy (nic nie wnosił), jedzenie lodów obok lodówki z trupem - super:) wydzwanianie do zmarłej ciotki - bo od niej dowiem sie coś czego nie wiem! (niby czego, głupi by się domyślił, kto zamordował służącą), w jednej z koncowych scen - Evie (Kidman) mowi, ze wie co zrobil (bo ludzie znikaja w niewyjasnionych okolicznosciach)i prosi żeby oszczędził chociaż jej córkę, z drugiej strony morderca proponuje jej Paryż, a ona jak tępa dzida się nabiera. Scena jej duszenia - Nicole na ziemi, czołga się jakby była ranna, a on na niej siedzi - no gdzie logika?! Myślałam, że ją zadźgał i ona tak sunie po podłodze, ale nie - on na niej siedzi i dopiero za chwile zacznie ją dusić paskiem. Związek między bratanicą, a wujkiem - coś między miłoscią, pożądaniem, fascynacją - tylko po co? Kolejne debilne sceny - orgazm pod prysznicem, po morderstwie, połączony z płaczem, później podobna scena z matką, tylko już bez ograzmu - czemu służyła ta druga scena nie wiem. Orgazm dziewczyny podczas grania przy fortepianie - po co niby? I wujek, który ją uwodzi, ale później jednak rezygnuje. Kolejna scena bez sensu, jeśli dobrze widziałam w scenie z morderstwem Whipa, wujek vel. stryjek ściąga pasek i wiąże mu nim nogi, a później nagle w jego rękach pojawia się cudem 2 pasek - skąd go miał(?) i dusi go nim. Kolejny debilizm- ciotka, która wie, że ten Charles wyszedł z psychiatryka, tak bardzo się go boi, że zmienia hotel, ale czemu nie zawiadamia policji? Czemu nie powie przy obiedzie o histori Charlesa, przecież by ich wszystkich w tym momencie raczej nie zabił? Później oklepana scena z morderstwem w budce telefonicznej. Poza tym Charles wychodzi kiedy chce, znika, Evie(czyli Nicole K.) nigdy nie pyta gdzie idzie, co robi, jak coś się dzieje w domu np. przyjście policjanta, to Evie oczywiście nie ma (w pracy jest? podobno nie pracuje?).Ten film jest tak glupi, niespójny, bez sensu, że aż musiałam wejść i napisać, bo jestem zadziwiona jego oceną na filmwebie. Ocena wzięta z sufitu. Dziękuję. Dobranoc. p.s: przepraszam, że tak chaotycznie - jestem zła, że wydałam pieniądze na coś takiego.
"żeby wszyscy pacjenci psychiatryka o siebie tak dbali" - a nie pamiętasz wzmianki o tym kto włożył wcześniej wkład w powstanie tego psychiatryka? na pewno miał większe przywileje. na pewno miał też kasę by przez jakiś pośredników zamawiać markowe ubranie i kosmetyki. po za tym psychiatryk psychiatrykowi nierówny. są i te obskurne państwowe, ale też i te prywatne z kompletnie innym podejściem i warunkami. może w filmie nie był on jakoś szczególnie pokazany, ale mi się wydaje, że należał do tych gdzie trafiają Ci co mają kasę.
"motyw z kręceniem się na karuzeli i opowiadaniem jakichś tandetnych tekstów", "motyw z bujaniem lampy"- patrzysz się na zwykły garnek i zastanawiasz czy nie jest wielbłądem. nie doszukuj się w prostych czynnościach (które i owszem miały dodać klimatu, ale bez przesady) jakiegoś głębszego przesłania. kręciła się bo była akurat w takim nastroju, bujanie lampą porównałabym do odruchu. niektórzy schodząc uderzają opuszkami palców o poręcz, ona idąc bezmyślnie bujała. sam ten odruch wynikał też z tego, że wcześniej ją lekko przechyliła by w większym świetle zobaczyć pomieszczenie. później nią sobie ot tak pacnęła ręką.
"jedzenie lodów obok lodówki z trupem"- to, że jest tam trup odkryła dopiero odkładając lody na miejsce przecież.
"wydzwanianie do zmarłej ciotki"- ech.... to jak widać nawet ty złapałaś. India wtedy jeszcze nie widziała tych listów więc nie wiedziała nic o wujku, a ze słów ciotki wywnioskowała, że ta wie o nim coś więcej i to właśnie tego chciała się dowiedzieć. po za tym możemy też zakładać, że już wcześniej zważając na wypadki i na to, że ciotka nie dała znaku życia, już nie żyła. India wiedziała jak Charlie chowa ciała, zobaczyła świeżą ziemie pod kamieniem i postanowiła zadzwonić by upewnić się, że ciotka została tam zakopana. raczej jest nieprawdopodobne by przypadkowo usiadła przy tym kamieniu i akurat wtedy naszło ją by wykonać telefon.
"a ona jak tępa dzida się nabiera"- tutaj to sama nie wiedziałam jak dokładnie odczytywać Kidman. na pewno różniło się to od pocałunku przy piosence "summer wine". wyglądała jakby robiła to z niechęcią, pod jakimś wewnętrznym przymusem w połączeniu z jednak pewnym rodzajem wewnętrznego pragnienia jego co musiało być okropnym, mieszanym uczuciem. nie wiadomo czy w to do końca uwierzyła. po prostu na chwilę obecną pozwoliła na dalszy przebieg wydarzeń, a co dalej to dalej.
"czołga się jakby była ranna, a on na niej siedzi - no gdzie logika?!"- podana na tacy w jego następnych słowach "India choć tutaj!" jaka była by frajda z zwykłego zabicia jej. uznał, że zjednał sobie Indię, po za tym pewnie uważał siebie za jej mentora i nauczyciela wprowadzający ją w inny świat. oczywiście, że czekał z momentem zabicia by jego uczeń mógł to zobaczyć.
"orgazm pod prysznicem, po morderstwie, połączony z płaczem"- hmm, nie powiem, że mi się podobała ta scena. oczywiście tutaj to było przesadzone w stosunku do normalnego życia, ale czy Tobą nie targały nigdy jednocześnie różne emocje? nie znalazłeś się w takiej sytuacji? pierw przeżywa wszystkie okropności, potem przypomina sobie tego chłopaka, którego śmierć nic dla niej nie znaczyła tylko wyzwoliła w niej to co było ukryte i związane z tym uczucia. były bardzo silne i intensywne bo w końcu po raz pierwszy widziała czyjąś śmierć. niestety nie była zdrowa na umyślę więc ją to podniecało, a po za tym w ostatnim czasie tłumiła w sobie masę emocji.
"Orgazm dziewczyny podczas grania przy fortepianie" i ten pająk, którego wcześniej wspomniałeś- mi się wydaje, że to było nawiązanie do jej dorastania i buzujących w niej hormonów. bliskość osoby która intryguje i pociąga wzbudza emocje. co do orgazmu to owszem skoczyło jej z tego powodu tętno, ale ja nie uważam, że to był orgazm. ze stresu czy początkowego podniecenia też można głośniej oddychać.
"I wujek, który ją uwodzi, ale później jednak rezygnuje"- jak to rezygnuje? po co się śpieszyć. po za tym właśnie myślał, że będzie jeszcze na to czas lub też, że jednak na tym etapie pójście to przodu może trochę popsuć. na dodatek próbę pocałowania jej przerwał pierw szeryf, później matka na górze schodów. nie mógł też wykorzystać swojego uroku już na 3 czy 4 dzień, bo tak robią tylko niedojrzałe głupki. sam toczył z nią grę i powoli i delikatnie sprawiał, że go co raz bardziej pragnęła.
2 paski- tego nie wyjaśnię, po za tym nie za dobrze pamiętam szczegółów z tej sceny.
"bardzo się go boi, że zmienia hotel, ale czemu nie zawiadamia policji?"- i co powie? przecież głupia nie była. "tak panie władzo, Charles wyszedł z zakładu gdzie sztab lekarzy stwierdził, że jest stabilny i wrócił do normalności, a teraz po pogrzebie brata jest parę dni w ich mieszkaniu. boję się/ myślę, że może się komuś stać krzywda"- powiedzieliby by się uspokoiła i dała znać gdy zobaczy coś niepokojącego. przecież nie miała żadnych dowodów. policja uznałaby, że za bardzo przesadza i na pewno nie przejęłaby się tym.
"Czemu nie powie przy obiedzie o histori Charlesa"- jakiekolwiek by miała lub nie miała obiekcje to by tego nie zrobiła. ludzie z natury tak nie robią. nie podam Ci przykładu, bo mi nic nie przychodzi do głowy, ale po prostu złych, niewygodnych, lub niepotwierdzonych faktami (faktami po jego wypuszczeniu czyli tak jakby wyleczeniu) rzeczy ludzie innym nie przekazują w obecności tej osoby., a jeśli tak to bardzo rzadko.
wychodzenie- jest dorosły. nie każda rodzina funkcjonuje tak, że melduje się przed każdym wyjściem gdzie, z kim i co będzie robić. dla niektórych jest normalne, że wychodzą bez słowa. po za tym on nie był blisko więc nie musiał się z niczego tłumaczyć, a na tym poziomie relacji niektórzy uważają, że wypytywanie później: gdzie byłeś? jest zbyt wścibskie. nie uważam, że to dobre podejście, ale tak czasami jest. dom też jest duży i widać, że ma wiele wyjść. można do woli wchodzić i wychodzić niepostrzeżenie.
Eva- ludzie też czasami jadą na zakupy, możliwe, że tam wybyła.
zamiast być złą to po ochłonięciu lepiej przeanalizować. po za tym można pierw poczytać recenzję i ogólnie np. o reżyserze. ja idąc do kina wiedziałam, że nie ma co się nastawiać np. na dużo akcji choć zwiastun nr. 2 był bardzo dynamiczny. mniej więcej wiedziałam jakie klimaty mnie czekają.
"jedzenie lodów obok lodówki z trupem"- to, że jest tam trup odkryła dopiero odkładając lody na miejsce przecież.
=> jeśli dobrze pamiętam, to była to już druga scena z lodami, ręki nie dam sobie uciąć, ale wydaje mi się, że ona tam drugi raz poszła i jadła te lody drugi raz, tym razem siedząc z trupem. Bo za pierwszym razem miala przynieść też lody dla matki i wuja, więc wychodziła z tym pudełkiem lodów, a za drugim razem zjadła je w tej piwnicy. Nie jestem już pewna, ale wydaje mi się, że tak było.
"wydzwanianie do zmarłej ciotki"- ech.... to jak widać nawet ty złapałaś. India wtedy jeszcze nie widziała tych listów więc nie wiedziała nic o wujku, a ze słów ciotki wywnioskowała, że ta wie o nim coś więcej i to właśnie tego chciała się dowiedzieć. po za tym możemy też zakładać, że już wcześniej zważając na wypadki i na to, że ciotka nie dała znaku życia, już nie żyła. India wiedziała jak Charlie chowa ciała, zobaczyła świeżą ziemie pod kamieniem i postanowiła zadzwonić by upewnić się, że ciotka została tam zakopana. raczej jest nieprawdopodobne by przypadkowo usiadła przy tym kamieniu i akurat wtedy naszło ją by wykonać telefon.
=> źle mnie zrozumiałas, chodziło mi znowu o to, że z jednej strony z nim współpracuje, a z drugiej się go boi i próbuje szukać pomocy np. u ciotki, może i się upewniała, czy ciotka nieżyje, ja po jej mimice odebrałam to jako strach.
"czołga się jakby była ranna, a on na niej siedzi - no gdzie logika?!"- podana na tacy w jego następnych słowach "India choć tutaj!" jaka była by frajda z zwykłego zabicia jej. uznał, że zjednał sobie Indię, po za tym pewnie uważał siebie za jej mentora i nauczyciela wprowadzający ją w inny świat. oczywiście, że czekał z momentem zabicia by jego uczeń mógł to zobaczyć.
=> chodziło mi o to, że nie jesteś w stanie się czołgać, gdy ktoś na Tobie siedzi - spróbuj ;-)
wyglądało to tak jakby np. zadał jej cios nożem i ona ranna się czołga, a on stoi sobie gdzieś obok - jej przemieszczania się z tym ciężarem nie rozumiem.
=> skąd pomysł pająka jako motywu dojrzewania? Pierwsze o tym słyszę.
=> co do rezygnacji wujka chodzi mi o scenę przy fortepianie, on nagle "znika"
=> motyw ciotki - skoro nie mogla isc na policje to po co w ogole przyjezdzala, wszystko o Charlesie mogla powiedziec przez tel, przy okazji unikając śmierci ;-)
=> wychodzenie - Eva na zakupach? Pojechała sama, bez faceta? Zakupy dla 3 osobowej rodziny tachała sama, a facet-wujek jej nie pomógł? Dla mnie to są szczegóły, które jednak rozwalają całą historię. Z jednej strony taki pomocny, oh, ah, a z drugiej Eva sama sobie robi zakupy, moim zdaniem niedopracowane to wszystko.
Poza tym nie nastawiałam się na akcję, ale skoro to thriller to powinien trzymać w napięciu. Nie trzymał. Nie czytałam o reżyserze - fakt. Po tym filmie jednak już nie pójdę na żaden jego film. Moim zdaniem film przesadzony (dużo durnych motywów, nie wiadomo, co autor miał na myśli, parę niedociągnięć itd.). Dodam jeszcze, że ubrania które nosi India i jej matka są jakby z lat 80 XXw., reszta ubiera się nowocześnie - nieco dziwne. Plus to, że Eva nie nosi żałoby to jeszcze ujdzie, ale India, która niby kochała tak ojca, tak szybko zaczęła przywdziewać kolorowe ubrania? Kolejne niedociągnięcie moim skromnym zdaniem.
lody- tak wcześniej schodziła by te lody po prostu odnieść na dół, ale potem przy stole nie chciały lodów pomimo zachęcań wujka więc nie poszła. za 1 razem chciała jak najszybciej stamtąd wyjść i wrzuciła lody nie patrząc dokładnie co jest w środku i poszła. przy wyjmowaniu za 2 razem też nie zwróciła uwagi, dopiero gdy je odkładała na miejsce. zwróciłabym tu uwagę na genialne odtworzenie zachowań, reakcji ludzi. India idzie niepewnie badając teren, odkłada na miejsce i zmyka. za 2 razem też bada piwnicę, ale już z większą śmiałością i w ramach "oswajania się z piwnicą" zamiast jeść na górze siada i je na podłodze rozmyślając. jak dla mnie świetnie ukazano emocje.
współpracuje to za dużo powiedziane. coś się zaczęła dowiadywać dopiero. gdyby Ciebie ktoś zaatakował to też w pierwszym odruchu może byłaby wściekłość więc to normalne, że go uderzyła, to on go wykończył. a co do zakopywania ciała to po ujęciach filmu było widać, że odbywało się tak jakby w transie, lekkim jednak szoku. po za tym dopiero zaczęła go odkrywać więc uważam za normalne mieszane uczucia jakie nią targały. z jednej strony uruchamiał się w niej drzemiący potencjał mordercy, a z drugiej jednak się lekko i mogła bać tego, tej nowości.
no nie wiem, siła przetrwania jest naprawdę duża. dodać adrenalinę i "prawię przenosisz góry". a dlaczego się mówi np, że spanikowaną osobę która tonie przy ratowaniu najlepiej ogłuszyć? chociaż nie wiadomo jak by się było od niej silniejszym to w sytuacji tak wielkiego stresu jest w stanie doprowadzić do utonięcia i siebie i ratującego.
nie pająka jako pająka tylko chodzi mi o odczucie towarzyszące jego wspinaczce po nodze. wczucie się w to jak delikatnie, drobno i szybko dotyka swoimi odnóżami- mogę to sobie wyobrazić, ale dla mnie ta wędrówka pająka w górę po nodze byłaby niepokojąca i najchętniej bym go strąciła na ziemię :)
no właśnie- znika. mistrzowskie. niby emocje opadają, ale tak naprawdę je jeszcze bardziej podsycił. to tak jakbyś była strasznie głodna, a ktoś by Ci podetknął pod nos najlepsze danie jakie kiedykolwiek jadłaś w życiu, a po chwili zabrał. czyż nie byłabyś jeszcze bardziej żądna je zjeść i nie zaczęła intensywniej o nim myśleć? :)
tego typu rewelacji nikt nie wziął by za poważnie przez telefon, lepiej osobiście. po za tym chciała pewnie wybadać jak to wygląda na żywo, na miejscu. a dlaczego detektywi nie opierają się na wcześniej sporządzonych raportach tylko chcą osobiście zobaczyć miejsce zbrodni czy przesłuchać świadka?
miałam na myśli np. kupno jakiś ciuchów czy kosmetyków. z taką kasą częstotliwość takich zakupów i potrzeby są większe. po za tym mogła iść gdziekolwiek. choćby tak trywialnego jak wizyta u dentysty, odwiedziny znajomej- propozycji do wyboru, do koloru.
ubrania- skoro była mowa, że on był chyba architektem to i mieli może jako rodzina inny gust. dodać granie na pianinie, większa znajomość kultury, języków, obracanie się w bogatszym środowisku gdzie jak przypuszczam część markowych ubrań dla kobiet ma takie kroje. ja nie widzę nic dziwnego w tym, że nie mają na sobie nic w stylu casual z sieciówki H&M, a India jest zamknięta w sobie, nie gada z rówieśnikami więc ma gdzieś trendy panujące wśród nich i się ubiera w stylu dorosłych ze swojego domowego otoczenia. w tych czasach przecież już mało kto po śmierci bliskich nosi ciemne ubrania jeszcze trochę po pogrzebie. może dochodzi też kwestia, że chciała przypodobać się wujkowi i zaczęła czerpać ze stylu matki tak jak np. powtórzyła jej ruch dłoni przy całowaniu się z tym chłopakiem w lesie. zmiana ubierania się też często wiąże się ze zmianą w życiu, wydarzeniach mocno oddziaływających na psychikę. to co się wydarzyło musiało jakoś na nią wpłynąć.