Początkowo producent dźwięku Mickie Most widział w roli Claviusa Paula McCartneya, lecz było to w okresie rozpadu zespołu "The Beatles" i ten odmówił. Kiedy producent spotkał McCartneya po pewnym czasie, opisał go jako wyglądającego "trochę jak Jim Morrison po imprezie".
Zdjęcia do filmu kręcono w San Francisco (Kalifornia, USA).