Można było wiele więcej wycisnąć z pomysłu na film, bo w porównaniu do pierwszej części, ta jest nieporozumieniem.
Nie twierdzę, że jest zły ale czegoś mu brakuje. Jednak mimo wszystko można coś w tym filmie ciekawego znaleźć, jak
ktoś jest fanem debilnych amerykańskich komedii(jak ja :D) to proszę bardzo.
Na filmie dobrze się bawiłem. Jednak najbardziej w pamięć zapadła mi scena włamania do sejfu profesora. Szybkie cięcia zbliżeń, ten głośny oddech i mgnienie uciekającej sylwetki w płaszczu.
Nie wiem, jak wam, ale mnie bardzo się to spodobało. Kocham kino właśnie za takie sekwencje.
PS: Vida Guerra, co za ciało!!!
szukam filmu, który oglądałam parę lat temu i do dziś nie mogę sobie przypomnieć tytułu.
Film coś w typie Eurotrip, grupka przyjaciół (chłopaki i chyba jedna dziewczyna)wybiera się w podróż, trafiają na jakąś wioskę gdzie mieszka starsze małżeństwo z bardzo sexowną córką. i jest taka scena: wszyscy siedzą przy stole...