Gdy zobaczyłam triler filmu TROJA w lutym..pomyslalam ze nie moge odposcic sobie tego widowiska za zadne skarby. I tak sie stało, 5 min..przed poczatkiem, kiedpskie miejsca w niewygodnym kinie i garstka popcornu, ale to nic wazne ze to wlasnie dzis. Moje oczekiwania byly chyba za duze co do tego obrazu. Film nie mial w sobie dreszczyka, emocji , erotyzmu (ludzie przeciez miedzy helena a parysem powinno bylo grzmiec a oni tylko sztucznie spoceni gapili sie na siebie) moze to za sprawa aktorki grajacej helene (przecietna uroda hostessy z hipermarketu) no i oczywiscie nieudolna rolna orlando blooma (uhh)....na najwieksze uznanie zasługuje oczywiscie brat pitt a raczej jego UDA..oczywiscie nie pomijajac muzyki. Musze zaznaczyc ze przed rozpoczeciem seansu milam wiecej dreszczy ogladajac trailer Harrego Pottera ..niz dlugo oczekiwana Troje!!..