Ciekawie odwzorowany film ukazujący Iliadę. Gra aktorska nie najgorsza, efekty jak i akcja są dobre.
Brad Pitt również. Poza tym najbardziej mi się nie podobało, że zrobiono z Parysa takiego słabeusza i płaczka ... Taki charakter zupełnie do niego mi nie przypasował. Cytuje : "Parys jest dobrym mówcą i przypomina wszystkim dawne krzywdy Troi, doznane od Greków, by wzmóc gniew Rady. Nie zastanawia go, że taka sytuacja może skończyć się tragicznie. Za nic ma prawo i sprawiedliwość, którymi posługuje się dla pozoru. Nie ceni niczego, co dała mu Troja i nie czuje żadnego obowiązku, jako jej obywatel. Poświęca wszystko na swej drodze, dla osiągnięcia swoich prywatnych korzyści. To młodzieniec pozbawiony jakichkolwiek moralnych zasad, dbający tylko o własną przyjemność, która jest dla niego cenniejsza niż życie innych ludzi." - i takiego chciałem zobaczyć go w filmie.