Film ten składa się z 4 epizodów. Po pierwszym epizodzie wydawało się, że właściwie dobiega on końca, ale okazało się, że był dopiero wstępem do świetnej całości. We wspomnianych epizodach fabuła została pokazana w bardzo ciekawy sposób. Jeżeli chodzi o grę aktorów to jest ona bardzo dobra. Szczególnie dobrze wypadła Dakota Fanning oraz Guy Pearce. Film ten jest bardzo brutalny, ale ogląda go się świetnie. Cały czas trzyma w napięciu. Coś w tym obrazie nie daje mi jednak spokoju - nie wiem czy jest to tylko moje odczucie, ale momentami odnosiłem wrażenie, że film ten w swoim przekazie jest nieco antykatolicki. Rozumiem, że wśród duchownych zdarzają się również bardzo źli ludzie, ale być może fabuła tego filmu była jednak zbyt brutalna i ukierunkowana na przedstawienie w niezbyt dobrym świetle wiary katolickiej. Pomimo moich uwag film uważam za bardzo dobry i zachęcam do obejrzenia oraz wyrobienia sobie własnego zdania.
Ten film nie mógł w złym świetle przedstawiać wiary katolickiej, bo ze świecą szukać wśród postaci tego filmu katolików... Zauważyłeś, że duchowny miał żonę choćby? ... o innych szczegółach nie wspomnę. Chrześcijaństwo w największym uproszczeniu dzieli się na katolicyzm, prawosławie i protestantyzm.