Whiplash /film/Whiplash-2014-698847 2014 Kolejność chronologiczna. Ostatnia aktualizacja: listopad 2025 Nie jest to kompletny ranking moich ulubionych filmów. Gdyby tak było, wtedy ta strona liczyłaby sobie jakieś 250 pozycji. Nie wszystkie jednak oglądałem chociaż raz w ciągu ostatnich 10 lat, dlatego nie mogłem zrobić kompletnego zestawienia. W takiej sytuacji odpuściłem w ogóle robienie rankingu, zamiast tego zrobiłem listę chronologiczną. To oznacza więc, że na liście brakuje takich produkcji, jak: Wszyscy jesteśmy mordercami, Kuzyni, Lawrence z Arabii, Kobieta-diabeł, Ja gorę!, Wojna i pokój, Diner, Wymiar dialogu, Seksmisja, Bez końca, Idź i patrz, Na srebrnym globie, Creature Comforts, Równowaga, Wszyscy mają się dobrze, Pole, Funky Monks, Ścigany, Spaleni słońcem, Wrony, Morderstwo pierwszego stopnia, Korytarz, Porachunki, Człowiek z księżyca, Tytus Andronikus… A to tylko z XX wieku! Roczniki bez reprezentanta – 26 (roku 1920 i wcześniejszych nie liczę): 1922, 1923, 1925, 1926, 1927, 1929, 1930, 1932, 1933, 1934, 1935, 1936, 1938, 1943, 1945, 1947, 1954, 1996, 2015, 2017, 2018, 2019 i 2023. Reżyserzy z największą ilością filmów na liście: Hayao Miyazaki (5 filmów) Charlie Chaplin, Andrzej Wajda, Woody Allen, Krzysztof Kieślowski (po 4 filmy) Najpopularniejsze roczniki: 2007 (siedem filmów) 2000, 2005 (po sześć filmów) Najpopularniejsza dekada: 2000s (43 filmów) 1990s (32 filmów) Gdzie obejrzeć: https://upflix.pl/kolekcja/moje-ulubione-filmy---garret-reza-3244 https://garretreza.pl/ulubione-filmy/ Kolejność przypadkowa, chociaż na górze listy znajdują się filmy, które miały największy wpływ, a na dole listy te, które miały odrobinę mniejszy. Nie chodzi o dokładnie jakąś wewnętrzną przemianę, chociaż i to się zdarzało, ale bardziej o coś co sprawiło, że stały się częścią mnie i pomagają mi w opisie rzeczywistości, albo jakoś oddają część mojego życia, mojego sumienia. W przeciwieństwie do drugiej 50 z następnej listy, tutaj oceniam je głównie pod wpływem artyzmu, ideologii, ładunku emocjonalnego który niosą, znacznie mniej niż jako dzieło końcowe jako całość. Dużo mniej też liczy się tzw. "replayability". Niektóre nadają się do obejrzenia tylko raz (chociaż nie jest to warunek), a niektóre będą odpowiednie tylko podczas specjalnego nastroju. Liczy się co sobą reprezentują i jakich zostawiają nas po obejrzeniu.