Cypr, koniec XIX wieku. Malarka Eleni stara się wskrzesić swoje zmarłe dzieci, ale zamiast tego przez przypadek przyzywa Kallikantzari – złowrogie stworzenie z lokalnego folkloru, które będzie próbowało zniszczyć całą wioskę. Jeśli przywykliście do tego, że folk horror korzysta przede wszystkim z legend i podań anglosaskich lub... Cypr, koniec XIX wieku. Malarka Eleni stara się wskrzesić swoje zmarłe dzieci, ale zamiast tego przez przypadek przyzywa Kallikantzari – złowrogie stworzenie z lokalnego folkloru, które będzie próbowało zniszczyć całą wioskę. Jeśli przywykliście do tego, że folk horror korzysta przede wszystkim z legend i podań anglosaskich lub słowiańskich, "Wiedźmia matka" przyniesie Wam powiew gatunkowej świeżości. Zamiast wilgotnych lasów mamy bowiem do czynienia z nasłonecznioną, skalną wioską, a zamiast klasycznej wiedźmy – z potworem wyjętym prosto z greckiego i cypryjskiego folkloru. Pochodzący z Cypru reżyser Minos Papas ma przy tym podejście podobne do Roberta Eggersa – jego fabuła wychodzi z rozbudowanego researchu, a w swoim filmie stara się możliwie najbardziej realistycznie oddać świat XIX-wiecznych wierzeń i zwyczajów. Choć nie dysponuje budżetem takim jak reżyser "Wikinga" i "Nosferatu", jego horror jest wyjątkowo konsekwentny, wciągający i imponujący wizualnie. A przy tym oferuje wgląd w świat, do którego w kinie grozy zazwyczaj nie mamy wstępu. czytaj dalej