nie zastanawia Was fakt, że "czarne charaktery" sporadycznie strzelają tam gdzie patrzą? Ewentualnie czy patrzą tam gdzie strzelają? :-)
Gdyby nie odtwórczyni głównej roli to bym nawet tego nie obejrzał... 6/10 za Gal Gadot i efekty, od których zagrzała mi się karta graficzna w kompie, a na resztę opuśmy miłosiernie zasłonę milczenia...