Oglądając Wykop, miałem wrażenie, że film miał potencjał na coś naprawdę napiętego, izolacja, zakładnicy, ryzyko, presja psychologiczna. Tyle że potem większość seansu wygląda jak powtarzanie tego samego: kopanie w ziemi, groźby, znowu kopanie, kolejne powtórki. Napięcie niby było, ale bardzo łatwo się...