Oglądając Wykop, miałem wrażenie, że film miał potencjał na coś naprawdę napiętego, izolacja, zakładnicy, ryzyko, presja psychologiczna. Tyle że potem większość seansu wygląda jak powtarzanie tego samego: kopanie w ziemi, groźby, znowu kopanie, kolejne powtórki. Napięcie niby było, ale bardzo łatwo się...
Owdowiały ojciec i jego córka, których dom jest przeznaczony do rozbiórki, zostają wzięci jako zakładnicy przez niebezpieczną parę, która nie spocznie, dopóki nie odzyska tego, co leży pod nieruchomością.
Polski tytuł: "Wykop".