Widziałem prawie wszystkie filmy Allena, ale ten podoba mi się najbardziej. Allen gra osobę, która szybko przystosowuje się do otaczającej go rzeczywistości. Dzieje się tak zarówno w sferze psychicznej, jak i fizycznej. I tak, gdy przebywa on między grubasami, sam na naszych oczach tyje do ich rozmiarów. Jak zwykle, mamy tu dużo filozofii, psychologii, na poważnie i z przymrużeniem oka. Cały Allen, kpiarz z innych, ale umie się śmiać z siebie.