Widziałam wilka z wall street, obejrzałam witaj w klubie. Żaden z tych filmów mi się nie podobał, jeden był brutalny, drugi jakiś ochydny i tranwestycki. Bardzo lubię Lea i chciałabym, żeby dostał Oscara, za fenomenalną grę w wilku. Pomimo okropnej postaci zagrał ją brawurowo.