Renée Zellweger musiała do roli Bridget przytyć zaś do roli w "Chicago"schudnąć. Tom Hanks w filmie "Cast Away" musiał schudnąć kilkanaście (lub kilkadziesiąt-nie pamietam dokładnie)kg.Zastanawiam się czy słusznie?Czy aby zdobyc sławe musieli sie do tak drastycznych metod uciec?Jest wiele ról do których musieli aktorzy sie zmienić wizualnie i to nawet drastycznie, ale czy na tym przeciez nie polega praca aktorów aby odtworzyć swoje role jak najbardziej realistycznie?Co sądzicie o takich aktorach?Gonią za sławą czy są to prawdziwi aktorzy?Jestem ciekawa waszych wypowiedzi.
Z jaką sławą?? Tu sława nie ma nic do rzeczy. Hanks schudł kilkanaście kilo, aby wyglądało to realistycznie, aby ludzie widzieli człowieka od kilku lat przebywajacego na bezludnej wyspie, a nie jadającego w najlepszych restauracjach. To się nazywa poświęcenie, to się nazywa przygotowanie się do roli. Czy myślisz, że gwiazda pierwszych stron zgodziłaby się przytyć kilkanaście kilo do filmu?? W życiu, przecież wtedy nie zaproponowaliby jej sesji zdjęciowej. Czy któraś(yś) z dzisiejszych "gwiazdek" zgodziłby się wydać pieniądze po to, aby zepsuli mu zęby (de Niro - Przylądek strachu), a potem dołożyć kilka razy więcej, aby te zęby mu naprawili?? Czy któraś(yś) z dzisiejszych gwiazdek przytyłaby kilkanaście kilo, aby wyglądać realistycznie (de Niro - Wściekły Byk) a nie wolałaby wypchać sobie brzuch poduszkami?? Czy któraś(yś) z dzisiejszych gwiazdek jeździłaby nocami przez miesiac taksówką (de Niro - TaksówkarZ), po to aby dostosować się do filmu psychicznie?? Otóż odpowiedź brzmi NIE (nie licząc skrajnych przypadków - Zellweger - Bridget Jones). I po tym można poznać prawdziwego aktora i gwiazdkę czasopism. Pozdrawiam!!