Prosze o rozmowy na temat komedii co wam sie najbardziej w nich podoba czego w nich brakuje badz czego jest za duzo i jakie sa wasze ulubione komedie !!
Pierwsza sprawa jakiej nie cierpię w komediach to aktor, któremu się wydaje, że jest śmieszny, a tak naprawdę nie jest nawet zabawny! Koszmar! Dlatego na przykład uwielbiam facetów z Monty Pythona! Wygłaszają z taką powagą swoje kwestie, że aż zaczyna ci być żal ich matek! To jest dopiero dowcip! Być poważnym do ostatniej sekundy, w chwili kiedy inni pokładają się ze śmiechu! Chociaż Chevy Chase nie sięga Pytonom do pięt to jednak też go lubię, zwłaszcza w Krzywym Zwierciadle: wakacje, eruropejskie wakacje, witaj święty Mikołaju. Ani razu nie zaśmiał się ze swojej głupoty. Trwał z powagą do ostatnich chwil, mimo że uczestniczył w iście absurdalnych sytuacjach! To właśnie cenie w dobrych komediach! Bo śmieszni są ci, którzy nawet nie są tego świadomi! Pozdrawiam!!!