Byl taki film...
akcja dzieje sie chyba w Mwksyku lub w Ameryce
pojawia sie widmo duch..? cos co przypomina cme lub nietoperza.
Glowny bohater probuje wyjasnic smierc zony kieruje sie chyba jej rysunkami.
No jesli nie zbyt chaotycznie opisalam o co mi chodzi to prosze o tytul.
Znam go tylko ta klapka w glowie sie zapadla i za cholere nie chce sie podniesc