Mam prośbe do znawców kina niemego...
po obejrzeniu "Nibelungi: Zemsta Krymhildy"... mam ogromną ochote poznać bliżej wiekszą ilosc klasyki kina niemego...
Polecicie cos?....
nie wiem czy o to ci dokładnie chodzi, ale ja uwielbiam komedie (nieme oczywiście) z Busterem Keatonem, przede wszystkim "Marynarz słodkich wód" który to film serdecznie polecam....
Zresztą wiele niemych filmów (najczęściej komedii) miał również Charlie Chaplin...
ps: polecam przejrzeć zawartość tej witryny...
http://www.sbs.hydrant.com.pl/serwis/index.php [www.sbs.hydrant.com.pl/...]
"Metropolis" mogę polecić z czystym sumieniem. "Pancernik..." jakoś nie przypadł mi do gustu choć to klasyka wielka.
No, mi się podobał... i ponoć Goebbelsowi też...;) Ostatnio dośc przypadkowo w tv widziałem "Nibelungów"... potężny film.
nie no znawcą zadnym nie jestem, ale mogę dorzucic klasyke Chaplina no i jesli był ''Gabinet...'' to z Murnaua poleciłbym też Nosferatu.
uups potwierdza się że znawcą nie jestem, bo F.W Murnau nie wyreżyserował Gabinetu, ale wtopa :)
a, i przypomniał mi się jeszcze jeden film, raczej do ściągnięcia z internetu niż do oględnięcia w telewizji, mianowicie niejaki Napad na ekspres, prapraprzodek westernu. Warto zobaczyć.
Jeżeli przemówiły do Ciebie "Nibelungi", toś twardy zawodnik i ze spokojem mogę polecić Ci kilka szczególnie ciekawych pozycji ekspresjonizmu niemieckiego, bo akurat mocno się tym zajmuję.
- "Zmęczona Śmierć" - dla mnie nr 1 Langa i chyba całego ekspresjonizmu
- "Portier z Hotelu Atlantic" Murnaua i "Schody kuchenne" Leniego - dwa arcydzieła tzw. Kammerspiel; zwłaszcza pierwszy z nich to coś wielkiego
- "Gabinet figór woskowych" Leniego - pomysłowa rzecz, zwłaszcza historia z Iwanem Groźnym
- "Nosferatu: symfonia grozy" i "Gabinet doktora Caligari" - to banały, ale niewontpliwie świetne filmy
- "Golem" Wegenera (istnieje tylko wersja z 1920)
- "Genuine", "Raskolnikow", "Ręce Orlaka" - inne filmy Roberta Wiene; ich jeszcze nie widziałem, ale nawet jeśli nie są "dobre", to z pewnością "ciekawe"
Pozdrawiam!
pancernika już polecali (na prawdę klasyka) ja polecę inne filmy eisensteina oraz naprawdę niezły the birth of a nation