Który raz oglądam już tę samą historię... w filmie nie dzieje się absolutnie nic zaskakującego, nic nowego. Ile razy można oglądać scenę w pokoju luster, ożywające lalki czy słuchać zapętlanych pozytywek. Poza tym wszystko zdaje się bardzo powoli budować, a gdy przychodzi moment kulminacji, to kończy się za szybko i przechodzi bez echa. Szkoda, że właśnie tak namaszczono tę serię po raz ostatni (choć nie mam przekonania, czy aby na pewno ostatni). Miałem wrażenie, że oglądałem 10 filmów o nawiedzeniach skumulowanych w jednym i wcale nie jest to pochwała. A jednak wciąż jest tu pewna jakość - nawet przy tych wszystkich skargach, pod kątem technicznym jest to po prostu solidny horror i czasem mimo swej przewidywalności można mieć zalążki gęsiej skórki. więcej