Zajebisty - przyznam, że oglądało mi się go rewelacyjnie. Wciąga od pierwszych do ostatnich minut. Budzi u widza różnorakie emocje, co oznacza, że jest emocjonalny. Wizualnie jak na rok 1968 jest nad wyraz bardzo dobrze, bo spodziewałem się pikselozy. A jak na swoje lata film zestarzał się wręcz fenomenalnie i nadal potrafi robić ogromne wrażenie. Coś mnie się wydaje, że jak na '60 XX w. to film miał rekordowy budżet. Film posiada jednego z najmocniejszych twistów jakie widziałem w życiu. To jeden z tych filmów, po których przez dłuższą chwilę siedzi się w ciszy i analizuje zakończenie. Scenariusz jest świetnie przemyślany, a cały przedstawiony świat wydaje się zaskakująco wiarygodny. Podejrzewam, że jakby tym człowiekiem był ktoś typu (The Rock, Statham czy Stallone) to małpy nie miałyby najmniejszych szans. Dawno nie oglądałem filmu, który aż tak skutecznie budował napięcie i ciekawość do samego końca (mówiąc dawno mam namyśli od dwóch tygodni wzwyż). (10.05.26)