Zmierzch
Saga "Zmierzch": Księżyc w nowiu
Saga "Zmierzch": Zaćmienie

zmierzch, czyli saga kupy, biegunki, zatwardzenia, stomii i oleju z dupy.

Lista klasyczna

5 tytułów
jeśli kiedyś będę złym człowiekiem, to ta lista jest początkiem nienawiści jaką rozleje w świat.
dzięki bogu to już za mną i nigdy więcej nie muszę tego oglądać, jeśli ten film przyniósł jakieś zyski to jest on dowodem na to że ja też mogę coś w życiu osiągnąć. aktorstwo, postacie, efekty, i plot filmu to po prostu jakaś jawna kpina, która została rozciągnięta na 5 części gdy wszystko zmieściłoby się w 2 może 3 częściach, gdyby pousuwać oh-y i ah-y belli. nie czytałam książki, i nie zamierzam, ale jeśli do tego kiedyś nastolatki się śliniły to dzięki bogu za ao3.
już po prostu mnie zabijcie, daje dwie gwiazdki ze względu na to że popłakałam się ze śmiechu kilka razy w momentach w których edward pojawiał się przy belli i ostrzega ją przed niebezpieczeństwem. ja naprawdę rozumiem że może mały budżet, że 2009 więc efekty nie te co teraz, może nawet założeniem twórców było aby wyglądało to najbardziej kiczowato jak się da, ale spójrzmy na przykład na harrego pottera, książę pół krwi(2009). nic nie przekona mnie do tego, że da się ten film obejrzeć z poważną miną nawet jako fan. bo jeszcze przeczytać książkę ze stoickim spokojem rozumiem, wyobrażamy sobie, wszystko robimy pod siebie, ale oglądać jak edward któremu w 3 z 5 filmów schodzi biała farba z twarzy biega w przyspieszeniu i wygląda jak policjant z klopsiki i inne zjawiska atmosferyczne (czy jakoś tak) nie da się obejrzeć ze poważną miną.
szczerze, nie pamiętam o czym był ten film, dosłownie obejrzałam trailer i nic mi nie świta mimo tego że oglądałam go nie tak dawno. to chyba ta część gdzie….serio nie pamiętam co się działo. być może ktoś może nie uznać mojej opinii za konstruktywną, ale myślę że to jednak mówi coś bardziej o filmie niż o mnie…..let that sink in……
już nawet nie mam weny żeby obsmarować każdą część po kolei, bo seans był tak nudny że zlał się w całość i nie wiem co kiedy się działo. przysięgam oglądając to miałam łzy w oczach czasem ze śmiechu czasem z zarzenowania, jest to definitywnie w topce najgorszych filmów jakie kiedykolwiek obejrzałam. mówię o całej sadze rzecz jasna, to nie tak że ten jeden film jest wyjątkiem od reguły a inne to arcydzieło, wręcz przeciwnie. jeśli to ta część w której bella jest w ciąży, to jest to absolutnie najgorsza, najbardziej obrzydliwa część ze wszystkich. może z wyjątkiem tego że w ostatniej części musieli zrobić z jacoba pedofila ponieważ był zbyt przystojny, co za chory świat w którym się znalazłam.
i teraz jeszcze ta sraczka którą oglądałam wczoraj, było, i do teraz jest mi naprawdę ciężko z tym że zmarnowałam tyle godzin swojego życia, że ten seans zostanie ze mną pewnie za zawsze, bo tego nie da się zapomnieć. daje dwie gwiazdki za plot twist na końcu, jedyna ekscytująca rzecz która wydarzyła się przez wszystkie 5 filmów-10h i 7 minut tego chujstwa które nastolatki w czasach premiery nazywały arcydziełem. dlaczego to słowo którego użyli gdy dowiedzieli się że jacob zakochał się w ich dziecku jest niewyjaśnione???? musiałam to googlować podczas seansu bo co to znaczy że 17-sto letni chłopak „wczepił” (bo chyba tak to zostało przedstawione) się w noworodka. autorka książki, wraz z wydawnictwem które to wydało, reżyser, aktorzy oraz każdy inny kto przyczynił się do realizacji tego powinni zostać przebadani psychologicznie. przed nagraniem żeby zdiagnozować co z nimi nie tak że się na to zgodzili, oraz po, żeby zobaczyć jakich chorób psychicznych się nabawili przez te 5 lat.