W tym nurcie piękna, dzika natura bezlitośnie zderza się z moralną zgnilizną. Południowa gościnność i uprzejme uśmiechy służą tylko do maskowania mrocznych, wielopokoleniowych sekretów. Samo powietrze wydaje się tu lepkie od grzechu, a krajobraz staje się pełnoprawnym, milczącym bohaterem.