Nie każda metroidvania musi opowiadać o ratowaniu świata czy walce z pradawnym złem. Crypt Custodian udowadnia, że równie dobrze można stworzyć przygodę o... kocie skazanym na sprzątanie zaświatów. Brzmi absurdalnie, ale właśnie ten nietypowy pomysł sprawia, że gra od samego początku wyróżnia się na tle wielu przedstawicieli gatunku.
To produkcja, która nie próbuje być przesadnie mroczna ani nadmiernie poważna. Zamiast tego stawia na humor, sympatycznych bohaterów i bardzo przyjemny klimat. Jednocześnie pod tą uroczą oprawą kryje się pełnoprawna metroidvania z rozbudowaną eksploracją, wymagającymi walkami i dużą liczbą sekretów. Już po kilku godzinach trudno przestać myśleć o tym, co znajduje się za kolejnym zamkniętym przejściem albo jaki nowy skrót uda się odblokować. więcej