Ojciec Julii nie żyje, ale to jeszcze nie koniec ich trudnej relacji. Ku swojemu zaskoczeniu bohaterka otrzymuje skrzynię, w której znajduje się android posiadający jego twarz i wspomnienia.
Sami spędza swój czas głównie w szpitalach. Pewnego dnia słyszy rozmowę lekarza z pielęgniarką, w której mówią o przypuszczalnej rychłej śmierci jednego z pacjentów. Hipochondryk źle interpretuje słowa doktora i jest przekonany, że to jego dni są policzone.
Rok 1850. Na zapomnianej francuskiej wysepce w pobliżu Kanady dochodzi do morderstwa. Winny zbrodni zostaje skazany na śmierć. Jednak na Saint-Pierre nie ma ani gilotyny, ani kata.