Barney jako jedyny w szkole nie ma przyjaciela ani jego namiastki - podręcznego robota. Dostaje go wreszcie na urodziny, ale wadliwego, co powoduje masę niespodziewanych problemów.
Taneczna pasja Mambo zostaje zaakceptowana przez rozśpiewane stado. Teraz chciałby zarazić nią swego syna Erica, który nie okazuje w tej kwestii entuzjazmu, gdyż marzy o lataniu.
Każdy szanujący się pingwin cesarski musi umieć śpiewać, ale Mambo nie ma po temu żadnych predyspozycji. Zamiast układać pieśń godową, odkrywa w sobie talent do tańca.