Zdjęcia do "Spisku" wołają o pomstę do nieba,

Jak można było z takim wyrachowaniem (albo brakiem talentu) zarżnąć tak znakomicie zainscenizowane pościgi, strzelaniny, bójki?
taa, może 10 od razu.
Sceny akcji pomyślane są spektakularnie i z inscenizacyjnym biglem, niestety OPERATOR zarzyna je wszystkie swym niechlujnym, reporterskim stylem (kamera lata jak opętana) w wyniku czego wiele nam ze scen umyka. Przypomina się problem "Quantum of Solace" i "Krucjaty Bourne'a" w których styl z frontu wojennego raził, to nie aż tak (daleko im jednak było do płynności kamery w "Casino Royale" czy "Tożsamości Bourne'a").
Człowiek naoglądał się filmów i uznał, że też potrafi tak jak Phil Meheux. Nie potrafi.
Szkoda filmu.

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: