Doug Liman

[{"id":2,"name":"director","above5p":true,"career":{"name":"reżyser"},"ranking":{"name":"Reżyserii","link":"/person/ajax/roles/11340/2","url":"/ranking/person/director"},"rating":{"count":1267,"rate":7.186266771902131,"desc":"ocen"}},{"id":7,"name":"producer","above5p":true,"career":{"name":"producent"},"ranking":{"name":"Produkcji","link":"/person/ajax/roles/11340/7","url":"/ranking/person/producer"},"rating":{"count":188,"rate":7.702127659574468,"desc":"ocen"}},{"id":3,"name":"cinematographer","above5p":false,"career":{"name":"operator"},"ranking":{"name":"Zdjęć","link":"/person/ajax/roles/11340/3","url":"/ranking/person/cinematographer"},"rating":{"count":25,"rate":6.56,"desc":"ocen"}}]
7,2
1 267 ocen prac reżysera
powrót do forum osoby Doug Liman
  • greengras spieprzyl niesamowicie krucjate, ultimatum jest lepsze, uczy sie na bledach ale kamera i tak w dalszym ciagu za szybko zapieprza, tozsamosc to najlepsza czesc calej trylogii ze wzgledu na dobra i solidna rezyserie

  • soledad Zgodzę z tobą że Tożsamość jest najlepsza z trylogii, natomiast nie zgodzę się że Greengrass spieprzył. Może jedynie w scenie walki wręcz w tym domku co potem wybucha - zbyt wielki tam chaos panuje, ale reszta filmu, pościg samochodowy - tam wszystko jest idealnie moim zdaniem. Dzisiaj sobie zrobiłem dzień z Bourne'm, obejrzałem wszystkie trzy części i nie zmieniłem zdania co do jedynki, jest najlepsza. Wkurza mnie troszkę jak ludzie piszą że jest najsłabsza, że zasypiali na niej itd. Według mnie najlepsza jest jedynka, a potem na równi Krucjata i Ultimatum.

    Z początku też żałowałem że Liman nie nakręcił dwójki i trójki, ale Greengrass dał radę, a Liman i tak maczał palce we wszystkich filmach.

  • soledad Liman udowodnił Bournem najwyżej to, że nie potrafi nakręcić najprostszych scen akcji. Jedynym w miarę dobrym filmem jaki stworzył był "Go", także "Swingers" miał coś w sobie. Resztą swojej filmografii udowodnił, że jest wyjątkowo kiepskim wyrobnikiem.

    Obecnie oscyluje gdzieś między chłamami w stylu "Jumpera", czyli w sumie tam...gdzie jest jego miejsce.

  • Grifter BZDURY
    GREENGRASS to znakomity reżyser, z pewnością lepszy od LIMANA,
    ale z pewnością jest gorszym reżyserem kina akcji o BOURNIE.

    TOŻSAMOŚĆ BOURNE'A jest zdecydowanie bardziej precyzyjna, zadbana, płynna, szczególnie pod względem inscenizacji scen akcji i walki.

  • AutorAutor Nazywajmy rzeczy po imieniu - to LIMAN narzucił STYL OPOWIADANIA, MONTAŻ. Ustalił JAKI WINIEN BYĆ BOHATER, JEGO PRZECIWNICY, OTOCZENIE, CZAS I MIEJSCE AKCJI, nawet jaka winna być muzyka.

    GREENGRASS jedynie to wszystko podkręcił, przyspieszył, czyniąc swe filmy : KRUCJATĘ I ULTIMATUM bardziej agresywnymi, dynamicznymi, ale też z pewnością bardziej niedbałymi, niewyraźnymi...
    A to niewybaczalne.

    DOUG LIMAN dałby radę.
    JEST LEPSZYM REŻYSEREM BOURNE'A!

  • soledad Przecież oczywiste jest że to JA byłbym najlepszym reżyserem,
    w końcu jestem piękny i nie tylko!
    A jeżeli chodzi o tych panów to lepszy był Greengras który bardziej "czuje" temat