Nigdy nie widziałem żadnego ze spin-offów Django/Sartana. Ten mały klejnot jest pierwszy, a po jego obejrzeniu, mam ochotę na wszystkie inne. Tak czy inaczej, przejdźmy do recenzji.
Nowy Meksyk w epoce Dzikiego Zachodu. Robin Hood, pogranicznik w masce, prowadzi krucjatę przeciwko skorumpowanemu bankierowi, który rządzi miasteczkiem żelazną pięścią.