Ukraińskie miasto Humań to miejsce, gdzie spotykają się przedstawiciele dwóch światów. Z jednej strony Żydzi, którzy całymi tłumami przyjeżdżają tutaj na grób cadyka Nachmana, aby świętować Rosz ha-Szana, czyli początek roku. A z drugiej lokalna społeczność - wielu jej członków będących wyznania prawosławnego otacza kultem Maksyma Żeleźniaka i Iwana Gontę, pogromców Polaków i Żydów. Na styku różnych tradycji i interesów zaczyna coraz bardziej iskrzyć. Miejscowi zarzucają gościom panoszenie się i zawłaszczanie przestrzeni. Goście oskarżają miejscowych o antysemityzm i prowokowanie konfliktów. Dokumentalista Krzysztof Kopczyński przygląda się całej sytuacji w cierpliwy i wnikliwy sposób. Zaznacza wszystkie niuanse i rysuje dla niej szeroki kontekst. Pozwala mówić Ukraińcom o krwawej historii regionu i wysłuchuje opowieści Żydów o duchach zwanych dybukami.
Dokument opowiada historię kobiety posądzonej o cudzołóstwo i zamordowanej w wiosce Spingul w górach północnego Afganistanu w kwietniu 2005 roku. Informacja obiegła cały świat 23 kwietnia 2005 roku, stając się epilogiem opowieści, która swój początek miała 5 lat wcześniej. W wyniku umowy zawartej między rodzinami Amina poślubia Mohammeda. Po uroczystości mężczyzna opuszcza żonę, wyjeżdżając do pracy w Iranie. Nigdy więcej nie daje znaku życia. Porzucona kobieta zaczyna spotykać się z Karimem, należącym do klanu zwaśnionego z rodziną Aminy. Para zostaje przyłapana na schadzce i oskarżona o naruszenie świętego prawa Koranu. Dziewczyna zostaje zamordowana, Karimowi udaje się uciec. W śledztwie nikt nie przyznał się do zbrodni, prócz matki zmarłej, świecie przekonanej o konieczności zabicia córki, gdyż ta zniesławiła ją i całą jej rodzinę. Świadkowie próbują zrekonstruować tragedię, by odpowiedzieć na nurtujące wszystkich pytanie, co wydarzyło się w dniu śmierci Aminy.
Graczykowie to przeciętna polska rodzina. Głowa rodziny, Wiesław jest sleepingowym w PKP. Jego żona, Jadwiga zajmuje się domem. Mają trójkę dzieci. Bez przerwy nawiedza ich sąsiad Buła lub mama Jagwigi.