Historia tragicznej miłości młodego mężczyzny narodowości polskiej z Frampola do koleżanki, również Frampolanki, pochodzenia żydowskiego. Florian i Gołda zostali wywiezieni w stronę Biłgoraja, do lasu, gdzie zostali rozstrzelani.
Mieczysław Smorawiński pojawia się w zbiorowej świadomości prawie wyłącznie jako ofiara zbrodni katyńskiej. Mało znany jest przeciętnemu odbiorcy jako nowoczesny, sprawny dowódca, żołnierz, który dynamicznie szedł po szczeblach wojskowej kariery, stając się w roku 1927 najmłodszym generałem Wojska Polskiego.
Film jest opowieścią o zagładzie około dwóch tysięcy Żydów mieszkających w getcie w Łomazach, w powiecie bialskim, których bestialsko wymordowali żołnierze niemieckiego 101. Rezerwowego Batalionu Policji, w ramach akcji "Reinhardt". Masakra z 18. sierpnia 1942 roku odbiła się szerokim echem w regionie. Opisał ją miejscowy kronikarz, będący w tym czasie tłumaczem w gminie. Po wojnie w latach sześćdziesiątych, zbrodniami dokonanymi przez 101. Batalion zajął się sąd w Hamburgu. Na podstawie dokumentów procesowych i relacji powołanych świadków amerykański historyk Christopher Browning napisał książkę zatytułowaną "Zwykli ludzie". 101 Policyjny Batalion Rezerwy i ostateczne rozwiązanie w Polsce”. Tam właśnie znajdujemy materiały procesowe dotyczące masakry w Łomazach. Szeroko została ona opisana także w "The Lomaz Book. A memorial to the Jewish Community of Lomaz" Ed Yitzak Alperovitz –pozycji wydanej w Tel Awiwie w 1994 roku oraz w książce izraelskiego historyka Meira Garbarza Govera "Zwykli Żydzi".
Bohaterami reportażu są trzej bracia Stefan, Józef i Zygmunt Pomarańscy. Ich losy są jakże typowe dla owego fenomenu pokolenia wskrzesicieli Niepodległej. Służba w Legionach i Polskiej Organizacji Wojskowej, wojna polsko-bolszewicka, praca i działalność społeczna w międzywojniu, a później dramatyczny rok 1939, konspiracja i tragiczny koniec w hitlerowskich kacetach. Józef Piłsudski mawiał o nich moi ulubieni żołnierze i zapewne czekała ich świetlana wojskowa przyszłość w II Rzeczpospolitej, gdyby nie zdjęli mundurów i nie postanowili służyć Polsce codzienną sumienną pracą, której tak wiele było w młodej ojczyźnie.