Miałam okazję zobaczyć tego aktora tylko w Lostach, ale wg mnie ma on taką charyzmę i aparycję, że mógłby zagrać Jamesa Bonda :) Tak mi się jakoś z nim kojarzy i pasuje do tej roli :) Taki nowy Pierce Brosnan, choć starszy :)
Jako aktor uważam, że Jeff jest genialny. Nawet w najbardziej tandetnych filmach (których coby nie mówić trochę nakręcił) jest rewelacyjny. Szkoda, że tak rzadko występuje w produkcjach z wyższej półki. Fajnie, że R.Rodriguez odkopał go w Planet Terror i Meczecie.