"Strefa mroku" to zaktualizowana wersja kultowego serialu z lat 60. poprzedniego wieku. Serial zabiera widzów w podróż do cudownej krainy wyobraźni w innym wymiarze, w której eksplorujemy ludzkie uczucia takie jak nadzieja, rozpacz, duma i uprzedzenie.
Barbara Lefay (Elisha Cuthbert) od roku nie kontaktuje się ze swoim ojcem, niepoprawnym kobieciarzem Henry’m (Tim Allen). Dziewczyna ma dosyć jego nieodpowiedzialnych wyskoków i kolejnych miłosnych zawirowań. Jednak kiedy dowiaduje się, że Henry zginął podczas skoku spadochronowego, pełna wyrzutów sumienia wraca do rodzinnego miasta, aby oddać ojcu hołd, organizując idealny pogrzeb. Jednak na miejscu okazuje się, że wykonanie tego zadania będzie graniczyło z cudem... Każda z sześciu żon Henry’ego (pięć ex i jedna aktualna) ma swoją wizję pogrzebu oraz miejsca wiecznego odpoczynku męża. Żałoba coraz bardziej przypomina pole walki, a o kompromisie nie ma mowy.
Nasz bohater Miś mimo smutnego uśmiechu, przyszytego przez pomyłkę, jest pluszakiem o wielkim sercu. Bardzo chce znaleźć rodzinę, lecz z powodu swojego wyglądu żadne dziecko nie chce kupić Misia. W końcu trafia na wystawę sklepu ze starociami i płowieje na słońcu zmieniając barwę na mandarynkową. W sklepie poznaje inne zabawki i przedmioty, które stają się jego przyjaciółmi. Przekonuje się, że mimo nieładnego wyglądu jest kimś wyjątkowym.
Amanda, Kenny, Preston i William szykują się na imprezę dla przyszłych absolwentów liceum. Każde z nich chce wykorzystać tą niepowtarzalną okazję w inny sposób.
Profesor antropologii wydaje przyznane przez uczelnie granty na utrzymanie rodziny. Przedstawiając rezultaty swoich badań, wymyśla nieistniejące plemię odkryte w Nowej Gwinei.