dziewczyna z charakterem,która ma swój honor i jest sobą. Najlepiej odzwierciedla to scena castingu tancerek. Buntowniczka.
Trzeba odróżniać aktorkę od postaci, w którą się wciela. To, co napisałaś, dotyczy Mii, którą TYLKO grała.;/
ahaha autorka tematu mnie rozwaliła . "dziewczyna z charakterem ktora ma swoj honor i jest sobą" wedlug czego tak ocenilas? znasz ją osobiscie? pamietaj ze w filmie to nie ona tylko musiala tak grac, w rzeczywistosci jest normalną dziewczyną nie pochodzi z patologiii tak jak w filmie bo jest aktorką. BOZE
Ja w tej scenie raczej widziałem przymulowatosc postaci. Od drzwi widać było ze szukają zdziry do tańca na rurze, powinna od razu wyjść, ja tu buntu nie widzę, zwykły zdrowy rozsadek przebijający przez rozczarowanie i zawiedzione i niezrealizowane aspiracje. Wszytko jej się w życiu wali. Od kochasia mamy, przez taniec, aż po śmierć konia.
Mi się wydaje, że Mia zrezygnowała bo za dużo rzeczy skojarzyło jej się z Connorem, najpierw California dreamin', potem została poproszona, żeby rozpuściła włosy i słyszy, że od razu lepiej w nich wygląda (co wcześniej usłyszała od Connora).