Jak w tytule. Kapitalnie pracuje z głosem. Potrafi przełożyć emocje na głos, zupełnie "wyłączając" twarz przez co świetnie posługuje się ironią, sarkazmem w stylu dr House'a tyle że z mniejszym ego, ale za to z większą charyzmą. W "12 monkeys" jego rola jest rewelacyjna.
Ma bardzo typowe rysy twarzy, rozpoznam go wszędzie, oglądałem pierw serial "oz" z jego genialną rolą potem kompania braci gdzie odrazu go zauważyłem a potem w serialu 24 w roli gościnnej normalnie mimo innej fryzury po pól sekundy zauważyłem że to on! Uwielbiam tego aktora
Niebardzo kojaze kolesia z roli filmowych/tv ale w The Darkness sprawdzil sie po prostu swietnie - jego naturalny nowojorski akcent i zachryply glos daly rady XD