Alicia wraca do rodzinnego domu, aby zaopiekować się pogrążoną w śpiączce matką. Musi zmierzyć się z przeszłością, którą dawno pogrzebała, i ciałem, które nie umiera.
Bezrobotny profesor literatury, Samuel Solomon (Elliot Cowan), od czasu tragicznej śmierci swojej dziewczyny zmaga się z powracającym koszmarem o kobiecie brutalnie zamordowanej podczas osobliwego rytuału. Gdy okazuje się, że postać z przerażającego snu w rzeczywistości zostaje odnaleziona martwa, a okoliczności pokrywają się z jego nocnymi wizjami, zaintrygowany mężczyzna postanawia udać się do miejsca zbrodni. Tam spotyka Rachel (Ana Ularu) – piękną kobietę, która twierdzi, że doświadczyła identycznych snów o rytualnym morderstwie. Razem postanawiają wyjaśnić zagadkę nocnych wizji i odkryć tożsamość tajemniczej kobiety. Niczego nieświadomi wkraczają do niebezpiecznego świata z pogranicza jawy i snu, rządzonego przez Muzy – pochodzące z mitologii greckiej istoty słynące z inspirowania artystów.
Camino jest wychowywana w zgodzie z surowym kodeksem kontrowersyjnej katolickiej organizacji. Jej matka wierzy, że tylko cnotliwe życie może doprowadzić jej dzieci do prawdy...
Tytułową bohaterką nowego filmu Medema jest młoda dziewczyna, która razem ze swoim ojcem hipisem mieszka na Ibizie. Dziewczyna, początkująca malarka, musi jednak opuścić sielską wyspę i przenieść się do Madrytu, gdzie łatwiej jej będzie zrobić karierę. Razem z nią podróżujemy w czasie – widzimy cztery lata z jej życia, okres pomiędzy 18 a 22 urodzinami. Odliczając kolejne dni jak w hipnozie Anna udowodni, że jej istnienie jest tak naprawdę ciągiem dalszego życia innych młodych kobiet, które zginęły tragicznie, każda w wieku 22 lat. Teraz stały się częścią jej nieświadomej pamięci, częścią chaosu, który z dnia na dzień pochłania ją coraz mocniej.