Więzienie dla młodocianych przestępców w Meksyku. Thomas Heise filmuje uważnie i precyzyjnie, we wspaniałej czerni i bieli, struktury władzy tego miejsca. Dokument obserwacyjny pokazuje, niemal w foucaultowski sposób, władzę i to, co wykracza ponad nią. Surowy humanizm nie wzdraga się przed codzienną męką więźniów.
W 2011 roku papież "Benedykt XVI" odwiedził Niemcy. Jeśli wierzyć prasie, cały kraj ogarnęła papieska mania. Jednym z jego przystanków był Erfurt. Podczas swojej pierwszej oficjalnej wizyty w rodzinnych Niemczech jako głowa Państwa Watykańskiego i przywódca Kościoła katolickiego, wszystkie oficjalne media koncentrują się na tym wyjątkowym wydarzeniu. W filmie Thomasa Heise nie zobaczymy jednak żadnych oficjalnych zdjęć. Widzimy za to, jak funkcjonuje machina państwowej kontroli.
Berlin 1999 - 2005. Dopiero co wyszli z dzieciństwa. Są bezbronni. Sven, Lena, Thomas, Stephan i Daniela. Chodzi o ich życie. Bliskość jest równie straszna jak samotność. Wszystko jest na pokaz. Film nie jest złożony z wywiadów. Są incydenty, zdjęcia, teksty, listy, dramaty, prośby i obietnice. I list do mnie.