Dzień z życia kilku aktorów i scenarzystów spędzony przy dźwiękach muzyki Schuberta, Wagnera i Offenbacha w niewielkiej kawiarni w bocznej uliczce. Tym razem obejrzymy Min-hie Kim w roli Areum, jakby wyjętej z poprzednich filmów Honga, zdystansowanej i w gruncie rzeczy zbuntowanej dziewczyny, która przy kawiarnianym stoliku spisuje podsłuchane rozmowy klientów. Dziwnym trafem wszystkie dotyczą samobójstwa. Ale czy faktycznie Areum podsłuchuje, czy raczej jest autorką, pisarką szukającą natchnienia, a poszczególne sceny to wizualizacja jej myśli? Choć stara się zachować neutralność, raz po raz jest przez swoich bohaterów wciągana do rozmowy, w końcu napije się z nimi soju. Hong nie opuszcza charakterystycznego dla siebie, nakreślonego - wydawałoby się - kilkoma zaledwie kreskami uniwersum, przekonując, że prawdziwie filozoficzne pytania padają zawsze w rozmowie z Drugim, nie w samotności.
Narracyjna szarada, w której jeden z ulubionych aktorów Honga Sang-soo (Hae-Hyo Kwon) wciela się w dwa różne warianty osobowości krytyka literackiego, mającego kłopoty z dochowaniem wierności żonie. Świadkiem emocjonalnej szarpaniny przechodzącego kryzys mężczyzny jest zatrudniona właśnie nowa pracownica (Min-hee Kim). W wydawnictwie ma zająć miejsce jego kochanki, przez co zostaje wciągnięta w sam środek serii nieporozumień, uników i namiętności. Obecność początkującej pisarki i jej refleksyjne usposobienie staje się katalizatorem zdarzeń.