Oglądając 2 odcinek 3 serii GoT byłam pewna, że to William Hurt (chociaż skąd miałby się wziąć amerykański aktor w brytyjskiej produkcji... ;)). Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że to zupełnie kto inny! Jak na razie sprawia bardzo dobre wrażenie, ma świetną postać do zagrania.
Paul Kaye ma wystąpić gościnnie w naszym serialu o podstarzałych punkowcach ("39i pół" to jest to!?) Nie obraziłbym się gdyby to był początek współpracy na dłuższą metę.