Dziwi mnie, że tak późno odkryty talent kinowy. Rola w Człowieku z magicznym pudełkiem genialnie zagrana. Jestem oczarowana. Mam nadzieje na więcej w kinie nie tylko w teatrze.
Michał Holtz w jego wydaniu jest taką chodzącą żenadą, że aż nie możesz patrzeć i słuchać, bo w jakiś sposób Michał zraża. Ale to właśnie świadczy o tym jak rewelacyjnie ta postać została zagrana. Ten minus właśnie jest plusem. Brawo wielkie za tę rolę i proszę o więcej biurowego cringe'u!
Bo gra tak samo jak Gierszał, jakby byli zrobieni z jednego kawałka drewna. Albo jak Marcin Kowalczyk - też twarz jakby wyrzeźbiona w drewnie. Zero mimiki i tylko to cielęce spojrzenie.