Rok 1966. Początkująca piosenkarka wygrywa w rodzinnej Australii konkurs dla młodych talentów. W nagrodę wyjeżdża do Nowego Jorku, by nagrać płytę. Okazuje się, że amerykański show-biznes traktuje ją jak piąte koło u wozu. Dziewczyna z Antypodów nie daje jednak za wygraną. Jej piosenka "I Am a Woman" staje się hymnem feministek.
Charlotte i Brandon poznają się przypadkiem i od pierwszej chwili udają, że są dla siebie idealnym dopasowaniem. Zmęczeni nieudanymi związkami, postanawiają nie tracić czasu - szybko biorą ślub, wierząc, że tym razem los się do nich uśmiechnął. Jednak już po kilku dniach wspólnego życia odkrywają, jak mało o sobie wiedzą.