W serialu Suits jej gra aktorska była wręcz fenomenalna. Wdzięk, mimika, artykulacja, wręcz perfekcyjna. Nie wiem, czy widziałem film lub serial, żeby postać tak idealnie pasowała do swojej roli.
Nie wiem, czy to był celowy zamysł producentów, czy przypadkiem tak wyszło, ale w roli Donny w Suits była wielką łyżką dziegciu. Od samego początku była dość ciężko strawna, ale od ok 7 sezonu chciałoby się mieć w telewizorze filtr pomijający wszelkie sceny gdziekolwiek się pojawia.
Ma to COŚ w rysach twarzy co Christina Hendricks, Rebecca Creskoff, Jessica Chastain, czy Lana Del Rey. Szkoda, że nie wszystkie rudzielce rodzą się tak pięknie(albo nie są tak dobrze umalowane?).
Grała w Czarodziejkach? To mój ulubiony serial zz dzieciństwa, widziałam każdy odcinek 3 razy, ale jest ich 187 i nie pamiętam w którym zagrała Sarah, pliiiis może ktoś wie? ;)
Denerwowała mnie jej pyszałkowatość i pewność siebie. "Jestem Donna, jestem najlepsza". Nie dało się już tego słuchać... I dla Harveya za stara i za brzydka... Do niego pasowałaby Katerina czy Scottie, a nie ta nadęta Donna...